środa, 14 grudnia 2011

DOMOWA SPIŻARNIA...

         Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam domowe przetwory. Bez konserwantów, znajoma zawartość, no i sama przyjemność z przygotowania. Tak w ogóle to nie lubię gotować, ale przetwory to co innego... A jeśli korzystam z owoców z własnej uprawy to jeszcze większa radość. W tym roku obrodziła dynia. Pierwsze zbiory w moim nowym ogródku wyglądały następująco:


Mam do nich szczególny sentyment...



    Jak już wspomniałam domowe są najlepsze. Dżem z dyni ze skórką pomarańczową (również własnej produkcji) oraz dynia z jabłkiem w towarzystwie borowików i soku pomidorowego, idealne na chłodne zimowe dni. 


Zachęcam do robienia zapasów na zimę - wszystko co najlepsze z lata zamknięte w małym słoiczku!

wtorek, 13 grudnia 2011

SPADEK MOCY...

       Niestety stało się to, czego się najbardziej obawiałam... Osłabienie cierpliwości w dokumentowaniu poczynań krawieckich. To znaczy szyję dalej ale jakoś robienie i przetwarzanie zdjęć mi nie idzie. Muszę się wziąć w garść! Ostatnie postanowienie starego roku: opublikować post z wytworem ręcznym, jeszcze w tym roku ( nie licząc tego).

       A tak w międzyczasie.....


Pupilek troszkę podrósł i apetyt dopisuje.

wtorek, 8 listopada 2011

PODUSZKI DLA DZIECI

        Ostatnio nie miałam weny na pisanie i publikowanie ale za to coś uszyłam tzn. spróbowałam uszyć. Miało to związek z akcją charytatywną prowadzoną na forum http://szyjemy-po-godzinach.pl/. Spróbowałam swoich sił w szyciu aplikacji na poduszki dla dzieci z onkologii, które zostaną wręczone na Mikołaja. Wykorzystałam trzy swoje pomysły, które w sumie nie są związane z tematyką świąteczną ale chciałam żeby były uniwersalne.
A tak to wyszło:





Przesyłka poszła w zeszłym tygodniu. Mam nadzieję, że doszła.